No to zaczynamy...

Jak każdy kryzysowy moment mobilizuje mnie do czegoś nowego… i tak się stało i tym razem. Jak Ja, umysł ścisły, który z pisaniem i lekkim piórem nie ma nic wspólnego nagle to wymyśliłam? Nie mam pojęcia. Będę pisać. Ale co? Książka… nie, nie porwę się na bank. Bloga.? hmm no dobra, ale jak i o czym? O sobie, o tym co się dzieje dookoła mnie, w czym uczestniczę. Jak wygląda świat samotnej matki. Zazwyczaj bez wyboru. Życie pisze najlepsze scenariusze. ale żeby nie zamulać… myślałam o tym pół roku aż właśnie doszłam do momentu: otwieram kompa i pisze. shock.

Najnowsze wpisy

#PRZYPADEK 31

SKRZYDŁA FANTAZJI
Historia zaczęła się dość niepozornie. Zwykła znajomość pt: „zapchaj dziurę”. Żadne powalenie z nóg, żadne love story, zwykłe nudy i odwiedziny na słynnej aplikacji randkowej. Zaczęło się dość niepozornie, czytaj: w końcu ktoś nie proponuje sexu w 3 wiadomości. Rozmowa się kleiła, wiele wspólnych tematów, wydawałoby się- „normalny”. Fajny flow, podobne zainteresowania, było o czym pisać. Pierwsze spotkanie nastąpiło dość szybko. Kolacja w modnym lokalu, ale Pan okazał się juz nie tak wylewny live, jak w pisaniu. Mega stres, zamknięcie… czy to na pewno ta sama osoba? Ale czas mijał, wino wchodziło gładko. Poszło.

{czytaj więcej}

#PRZYPADEK 30

MIŁOŚĆ W CZASACH ZARAZY
Ojjjj, to się będzie działo… Większość utknęła w domu. Sama, z dziećmi, z partnerami, ze współlokatorami. Jedni podchodzą do tematu racjonalnie stosując jakiś tam środki ostrożności, inni wpadają w panikę i barykadują się w domach. Są też tacy, co mają pandemię w dupie (powinni ich od razu wysłać na wycieczkę do Włoch). Jakby nie było jest to czas próby dla wszystkich relacji. Ludzie nie są przyzwyczajeni do spędzania ze sobą czasu non stop. Praca zdalna (o ile ktoś jest w stanie ją wykonywać), dom pełen biegających dzieciaków albo zbuntowanych nastolatków. Na początku jest euforia – ale fajnie, pobędziemy ze sobą, z rodzina, dzieci pełnia szczęścia – bo nie ma szkoły. Ale to tylko początki. Potem z nudów zacznają się „świąteczne porządki” i nadrabianie zaległości domowych… ale ile można? No właśnie. Ile wytrzymamy? 

{czytaj więcej}

#PRZYPADEK 29

MEN’s DAY
Chyba tylko my w Polsce mamy dwa święta dla samców. Dziś mamy Dzień Mężczyzny, ale 30 września jest Dzień Chłopaka. Rozgraniczenie chyba nie bez powodu… W obecnych czasach zdecydowanie więcej chłopców niż mężczyzn. Większość chłopców aspiruje do bycia mężczyzną, ale zazwyczaj na gadaniu się kończy. Więc Panowie, w dniu waszego święta, my kobiety wam życzymy:

{czytaj więcej}

#PRZYPADEK 27

WSZYJACIÓŁKI
Dwulicowa i fałszywa baba to chyba najgorsze, co my kobiety, możemy spotkać w swoim życiu. Babcia by powiedziała „wilk w owczej skórze” ale ja bym nazwała to zwykłym kurestwem. Co prawda rozliczenie nie następuje w żadnej walucie tylko w pompowaniu swojego ego albo chooy wie czego.

Nie znam kobiety, która nigdy nikomu dupy nie obrabiała. Nikogo w tej kwestii beatyfikować nie będę. Ale tu nawet nie chodzi o słowa. Choć i te potrafią zaboleć. Chodzi o czyny. No ale do brzegu. 

{czytaj więcej}

#PRZYPADEK 26

PEACE, LOVE & SILENCE
Temat ciszy powraca jak boomerang, tym razem nie jako znikający człowiek, ale w relacji. Niestety w każdej. Nie ważne czy jest to związek czy relacja przyjacielska. Ciche dni zdarzają się każdemu. I nie wierze w to, że nikt nigdy tego nie przeżył. Nie ważne czy są następstwem focha, awantury czy po prostu „odpoczęcia od kogoś”. Nie ma znaczenia co wywołało ciszę, jeśli druga strona nie jest tego pewna. Jest to forma agresji, która zawsze dla jednej ze stron jest mega ch***a. Zostawianie kogoś bez słowa wyjaśnienia jest po prostu nieludzkie, to chyba najgorsza forma agresji i przemocy jaką możemy komuś zafundować.

{czytaj więcej}
Close Menu